23 Rogowska Drużyna Wędrownicza
  Ostatnio wydarzyło się...
 
RAJD TROPEM ÓSEMKI 22-24 V 2009
Patrol naszej drużyny wziął udział w Rajdzie Tropem Ósemki. Organizatorem rajdu byli dawni harcerze z nieistniejącej już Ósmej Piotrkowskiej Drużyny Harcerskiej im. Wł . Puchalskiego oraz Komenda Hufca Piotrków Trybunalski. Według założeń rajd rozpocząć maił się we Włodzimierzowie koło Sulejowa. Jednak ulewne deszcze uczyniły część trasy niemożliwą do przejścia, co zmusiło organizatorów to skrócenia trasy pierwszego dnia rajdu. Startowaliśmy jako ostatni patrol spośród czternastu. Niektóre zadania na punktach nas zaskoczyły. Oprócz tradycyjnie harcerskich zadań typu Ino, czy szyfry, pierwszego dnia musieliśmy wykazać się umiejętnością chodzenia n szczudłach, strzelania z łuku i jeżdżenia quadem.


Mimo egzotyki zadań poradziliśmy sobie całkiem nieźle. Po północy osiągnęliśmy miejsce biwakowania – osadę leśną w Karolinowie. Tam na myśliwskiej Sali zjedliśmy kolacje i zmęczeni poszliśmy spać. Następny dzień - do startu na trasę rajdu odbywały się zajęcia w miejscu zakwaterowania. Była okazja zmierzyć się w pojedynku paintbolowym, spróbować jazdy quadem oraz wziąć udział w konkursie przyrodniczym. Na trasę rajdu ruszyliśmy kilka minut po 19. Również ta noc była pełna niespodzianek. Nie wiedzieliśmy jak długa jest trasa, ani jakie zadania nas czekają na niej. Wędrowaliśmy wzdłuż Pilicy w malowniczym krajobrazie lasów przeplatanych polami i nielicznymi zabudowaniami. Zapadający zmrok uniemożliwił dalsze obserwacje krajobrazu. Ale za to nad nami niebo rozbłysło tysiącami gwiazd, które tej nocy były wyjątkowo dobrze widoczne. Niestety bezchmurna noc wiązała się z niska temperaturą, która momentami dokuczała na trasie wędrówki. Niewątpliwym wyzwaniem okazało się przekroczenie rzeki. Nie chcieliśmy czekać w kolejce na przeprawę linową, więc wybraliśmy alternatywne rozwiązanie – przeprawę brodem. Rozwiązanie szybsze, ale wymagające bezpośredniego kontaktu z zimnymi nurtami Pilicy. Pomysł okazał się bardzo dobry - było super . Na następnym punkcie w polowych warunkach zjedliśmy kolację, wcześniej gotując wodę na herbatę na czas korzystając z kuchenki turystycznej. Na następnym punkcie czekała nas kolejna niespodzianka. I nie chodziło o grę w minigolfa na piasku o północy. Na tym punkcie dowiedzieliśmy się, że przed nami jeszcze 16 kilometrów marszu (do tej pory pokonaliśmy ok. . Ale dla wędrowników taka trasa to nic strasznego więc ruszyliśmy radośnie w dalszą drogę. Miejsce noclegu osiągnęliśmy około 3 w nocy, zmęczeni i zmarznięci szybko zasneliśmy. Skład patrolu był wyjątkowy: zgrany, wspaniały i uroczy, więc zadania na punktach wykonywaliśmy bez problemu, choć nie wiedzieliśmy jak wypadamy na tle innych patroli. Jak okazało się następnego dnia na apelu, nasz patrol zajął w grupie wędrowniczej drugie miejsce- co było bardzo miłą niespodzianką – nawet większą niż super nagrody.

Reasumując: wiele atrakcji, ciekawa trasa, sympatyczna kadra, nienajgorsza pogoda sprawiły że weekend spędziliśmy w niezapomnianej harcerskiej atmosferze – i już tęsknimy za rajdowymi klimatami.
Jako drużynowy dziękuję mojemu patrolowi – Darii, Kindze Magdzie.


Za wytrwałość, zgranie, urocze towarzystwo, umiejętności i pogodę ducha. Równocześnie dziękujemy organizatorom rajdu za wspaniałą atmosferę, ciekawy program i widoczne zaangażowanie w organizację rajdu.

Galera Rajdu

 



MAJÓWKA



Długi weekend dla drużyny był bardzo pracowity. Po raz pierwszy na stacji Rogów Towarowy
Wąskotorowy uruchomiono kasę biletową sprzedającą tradycyjne bilety kartonikowe. Prowadzona ona jest przez nasza drużynę. Również oprowadzanie po izbie muzealnej kolejki - Magazynie Nr 1 prowadzili nasi harcerze. Pogoda sprzyjała wycieczkom, więc liczba turystów która odwiedziła kolejkę była bardzo duża. Dla naszych harcerzy był to prawdziwy sprawdzian z umiejętności, odpowiedzialności, który wszyscy biorący udział w biwaku zdali na piątkę z plusem.
Biwak drużyny był
również okazją  do złożenia przez jednego z członków drużyny przyrzeczenia oraz wręczenia naramienników wędrowniczych.
Zapraszamy do galerii (kliknij obrazek)




BILETY
Trwają przygotowania do sezonu turystycznego na kolejce. Nasza druźyna podjeła się przygotowania kasy biletowej, w której już od mają beda sprzedawane tradycyjne bilety kartonikowe. Prace mimo okresu przedświątecznego idą pełną parą. Oprócz przygotowania pomieszczenia w Magazynie Nr 2 do pełnienia funkcji kasy, trzeba uporządkować otoczenie, wtym wybrukować przestrzeń przed "okienkiem"




 

By móc sprzedawać bilety, trzeba je najpierw mieć. W tym celu drużyna uruchomiła "drukarnie" biletów kartonikowych. Proces technologiczny obejmuje:
1. Naniesienie tekstu z relacją biletu i jego ceną:






2. Zrobienie dziurki.

Jak widać praca zorganizowana jest w sposób perfekcyjny, także kolejne tyciące biletów wychodzą z harcerskiej w niesamowitym tempie.
Przed nami jeszcze 3. etap - numeracja biletów.
A tak wygłądają nasze biltety, które już od maja będa sprzedawene w kasie Rogowskiej Kolei Wąskotorowej.


 


WIOSNA
Patrol naszej drużyny udał się na poszukiwania wiosny. Jako miejsce poszukiwań wybrano doline Mrogi.


Jak widać łatwo nie było, ale mimo przeciwności poszukiwania zakończyły się sukcesem. Pięknie kwitnąca przylaszczka potwierdza to co chyba wszyscy już wiemy: wiosna już jest.

WIOSENNA ZBIÓRKA
Pierwszy dzień wiosny był chłodny ale słoneczny co pozwoliło zrealizować plan zbiórki. Udało nam się pełnym składem drużyny zacząć prace na kolejce. Prace na razie nie były zbyt ambitne, za to wymagały wysiłku fizycznego.



Po spotkaniu w harcówce ruszyliśmy do pracy



Pzygotowanie pociągu specjalnego



Ciezka praca całej drużyn. Zebrane kamienie posłuża do brukowania otoczenia Magazynu Nr 1, gdzie znajduje się obecnie izba muzelna a już niedługo rózniż kasa biletowa.



Zima wciąż trwa

Zima ostatnio przypomniała o sobie. Niecierpliwie czekamy na jej koniec, by z początkiem wiosny ruszyć ostro z pracami na kolejce i nie tylko.

 


31 styczeń- 1 luty- biwak w Brzezinach


          Biwak rozpoczął się grą miejską pt. „Co się stało z Rafem?”. Uczestnicy podzieleni na dwie grupy zostali poinformowani o utracie kontaktu z szefem wywiadu- Rafem. Każdy patrol miał za zadanie udać się do innego członka konspiracji w celu uzyskania informacji, co się z nim stało.

Po grze miejskiej udaliśmy się na kominek harcerski pt. „Dziś szybuję pośród chmur” do Muzeum Regionalnego. Poświęcony on był działaczowi harcerskiemu, żołnierzowi Narodowych Sił Zbrojnych- Henrykowi Jastalskiemu „RAF”. Swoją obecnością zaszczycili uczestników tego spotkania rodzina i przyjaciele samego bohatera wieczoru, a także lokalne władze, kombatanci i mieszkańcy. Kominek był podsumowaniem kampanii prowadzonej pod nazwą „Bohater” przez 4 Brzezińską Drużynę Harcerską „Wataha”. Celem tej kampanii było nadanie drużynie imienia wybranego przez nią bohatera- Henryka Jastalskiego.

           Kominek rozpoczął się częścią artystyczną przygotowaną przez Grześka Kędzia. Dużą przyjemność sprawiło nam wysłuchanie wspomnień ludzi, którzy mieli do czynienia z wielkim działaczem harcerskim. Ważnym punktem kominka było mianowanie instruktorów. Na koniec spotkania wszyscy mogli obejrzeć wystawę o Henryku Jastalskim, która jak cała uroczystość, została przygotowana pod kierunkiem Grześka Kędzia.

            Dzień zakończył się grą nocną. Uczestnicy mieli za zadanie podejść niezauważonym pod posterunek Niemców, zrobić szkic, ustalić trasę patrolowaną oraz ilość żołnierzy niemieckich.



Zbiórka-biwak 8-9 listopada

Kolejna zbiórka, poświęcona Świętu Niepodległości oraz sprawom organizacyjnym drużyny miała miejsce w ostatni weekend. Oprócz zajęć tradycyjnych, odbyła się projekcja filmów związanych z tematem zbiórki, a w nocy bieg terenowy po Rogowie i okolicznych lasach zakończony zapaleniem zniczy w miejscach pamięci narodowej.






Pierwsza zbiórka w nowym roku harcerskim

Miło zakomunikować nam, iż odbyła się pierwsza zbiórka naszej drużyny w tym roku.

Frekwencja nie powaliła na kolana, ale miło był ozobaczyć nowe twarze. Aby troche przestraszyć nowych harcerzy początek zbiórki odbył sie w opuszczonej budowie szkoły z sugestią, że po małym remoncie będzie tu 



nasza harcówka. Jak widać na zdjęciach remont w tym miejscu byłby nie lada wyczynem. Potem przeszliśmy do właściwej harcówki na RKW. Tam w nastrojowej atmosferze potoczyła się dyskusja nad przyszłością drużyny, a także pokazaliśmy to co udało nam sie osiągnąc do tej pory. Całość zakonczyło ognisko.



Drużyna powoli myśli o zamknięciu okresu próbnego. Czas najwyższy. Mamy nadzieję, że się uda spełnić wszyskie wymagania bo szkoda likwidować taką fajną stronę


Święto Chorągwi Łódzkiej  -  Łowicz

Drużyna nasza oczywiście tam była wśród ponad tysiąca harcerzy naszej chorągwi. Było miło i sympatycznie. Zdjęcia już niedługo w naszej galerii.


Obóz w Kostiuchnówce
Kostiuchnówka- niewielka wioska na Polesiu Wołyńskim, znana jest Polakom z ciężkich walk stoczonych w latach 1915-1916 przez oddziały legionowe. 
Bitwę pod Kostiuchnówką można uznać za najważniejszą ze wszystkich bitew stoczonych przez formacje legionowe na froncie I wojny światowej. Po raz pierwszy stanęły obok siebie do walki wszystkie trzy brygady Legionów. W zgrupowaniach tych wielki procent stanowili młodzi chłopcy- harcerze i skauci, którzy poszli w bój za Józefem Piłsudskim i przyczynili się do odzyskania niepodległości Polski.


W 2 połowie sierpnia zaczęliśmy kolejną przygodę z cmentarzami pierwszowojennymi. Wzięliśmy udział w obozie w Kostiuchnówce na Ukrainie organizowanym przez Komendę Hufca w Zgierzu. 
Naszym zadaniem było odbudowanie i uporządkowanie cmentarzy wojennych w Kowlu, Kostiuchnówce, Wołczecku i Maniewiczach, gdzie spoczywają legioniści.



Pielenie wokół nagrobków w Wołczecku


Oczyszczanie mogił ze starej farby


Ciężka praca

Oprócz zajęć na cmentarzach czas umilały nam wycieczki z historykami.


Pan Anatol Sulik przybliżył nam historię Polskiego Lasku


Przed Redutą Piłsudskiego

24 sierpnia wzięliśmy udział w uroczystościach 10- lecia Harcerskiej Służby na Wołyniu. Na obchody przybyli znamienici goście m.in.: wojewoda łódzki Jolanta Chełmińska, wiceprezydent Zgierza Stanisław Łodwig, naczelnik ZHP – harcmistrz Krzysztof Budziński i komendantka Chorągwi Łódzkiej ZHP – harcmistrz Ewa Grabarczyk.


Przygotowania do uroczystości


Na obchodach gościły również polskie media

Więcej zdjęć znajdziecie w zakładce GALERIA




Na przełomie lipca i sierpnia zajęliśmy się konserwacją i zmianą wystroju naszej harcówki.


Łatanie sufitu to zajęcie dla wytrwałych i cierpliwych


Malowanie i czyszczenie okien zajęło nam dużo czasu


Na frontowej ścianie widnieje już obrazek o tematyce harcerskiej


Efekt końcowy

Tak wyremontowana harcówka już niedługo przywita nowy rok harcerski. 



31 lipca na naszej kolejce gościły kandydatki do tytułu Miss Polonia 2008.




Największym zainteresowaniem cieszyła się jednak finalistka Miss Polonia '07. Zarówno wśród męskiej części drużyny....


... jak i żeńskiej


Naszym zadaniem było oprowadzenie Miss po terenie stacji i muzeum, a także opowiedzenie o wystawie dotyczącej cmentarzy wojennych. 


Następnie wyruszył pociąg na trasie Rogów- Jeżów. Podczas wycieczki Miss podziwiały wiejski krajobraz, a czas umilało im słuchanie naszych kolegów, którzy promowali ideę wolontariatu.









12-13 lipiec- rajd rowerowy po Bolimowskim Parku Krajobrazowym

 


Bolimowski Park Krajobrazowy powstał w 1986 r. Jest położony na pograniczu województw: mazowieckiego i łódzkiego. Sprawia to, że teren ten jest niezwykle zróżnicowany. Park został utworzony by chronić niepowtarzalny, dziki charakter rzeki Rawki. Ponadto na polanach występują gatunki ściśle chronionych roślin i zwierząt, np. rosiczka okrągłolistna, czy bocian czarny. Przeważa tu las sosnowy, który jest pozostałością dawnych puszcz. W dolinie rzeki możemy natknąć się na olsy, rosnące na terenach podmokłych.


Wyruszyliśmy wcześnie rano spod szkoły w Rogowie. W wyprawie brało udział 10 osób.
 
Trasa obejmowała zwiedzanie parku romantycznego w Arkadii i pałacu w Nieborowie. Podczas wycieczki poznawaliśmy walory przyrodnicze parku, odwiedzając rezerwaty, np. Polany Siwicy. Naszą uwagę zwróciła meandrująca rzeka Rawka. 



W czasie wyjazdu miały miejsce niespodziewane wypadki. Nasz drużynowy wykazał się umiejętnością naprawiania rowerów w trudnych warunkach. A my wspieraliśmy go duchowo
W tzw. międzyczasie poszerzaliśmy wiedzę o terenoznawstwie zdobytą na zbiórkach



Spaliśmy pod namiotami w ośrodku ZHP "Łoś" w Budach Grabskich. Wieczorem rozpaliliśmy harcerskie ognisko, przy którym pełniliśmy wartę przez całą noc. 


Ze względu na to, że pierwszego dnia zwiedziliśmy wszystkie zaplanowane obiekty, w drodze powrotej przeznaczaliśmy więcej czasu na postoje i... jedzenie konserw, sałatek rybnych i ogólnie co popadnie



Więcej zdjęć znajdziecie w zakładce GALERIA






W maju pieszo po Bolimowskim Parku Krajobrazowym


Szukając drogi



Cmentarz w Kamionie z I wojny światowej (może tu spoczywa pradziadek premiera Tuska)



Gdzieś na szlaku....



W drodze powrotnej
 
  Stronę odwiedziło już 26013 odwiedzający  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=